Bardzo często rodzice pytają mnie, czy ich dziecko rozwija się prawidłowo. Największy niepokój budzi nieprawidłowy lub opóźniony rozwój mowy.

Autor: Barbara Wierzbowska-Lebiediew

Już noworodki posługują się głosem, by poinformować mamę o swoich potrzebach. Niemowlęta patrzą jej w oczy i nawiązują z nią kontakt emocjonalny. Płaczą, gdy czegoś chcą. Nakarmione i przewinięte, tulone w ramionach, słuchają głosu rodziców i gruchają z radości. Dzieci dwuletnie posługują się około 200 słowami. Coraz częściej w ich mowie pojawiają się wyrażenia dwuwyrazowe i proste zdania. Ich słownik poszerza się z każdym dniem o nowe słowa. Trzylatki gadają bez przerwy i zadają nieskończoną ilość pytań. W śmieszny sposób przekręcają trudne wyrazy. Czterolatki opowiadają, co wydarzyło się w przedszkolu, co jadły, z kim i w co się bawiły. Jeszcze nie wymawiają wszystkich głosek prawidłowo, ale ich mowa jest coraz wyraźniejsza. Siedmiolatki prawidłowo wymawiają wszystkie głoski, uczą się czytać i stosować zasady gramatyki w mowie spontanicznej. Mowa rozwija się w dialogu. Służy do informowania o własnych potrzebach, zainteresowaniach, opiniach i obawach. Jest najprostszym sposobem, by rozładować napięcia emocjonalne, nawiązać kontakty z innymi ludźmi, przystosować otoczenie do własnych potrzeb, manipulować innymi osobami, dorosłymi i rówieśnikami. Jest także materiałem umożliwiającym wykonywanie skomplikowanych, abstrakcyjnych operacji umysłowych. Dzięki mowie możemy myśleć. Rozwój mowy i kompetencji komunikacyjnych podlega procesom rozwojowym i następuje u większości dzieci mniej więcej w tym samym czasie i w takiej samej kolejności. Tempo rozwoju mowy zależy od właściwości dziedzicznych oraz od środowiska, w którym dziecko przebywa. Na genetykę nie mamy jeszcze wielkiego wpływu, możemy natomiast w znacznym stopniu wspomóc rozwój dziecka poprzez dostosowanie otoczenia do jego potrzeb. To bardzo łatwe. Dziecko nie może być samo. Niech będzie z tobą zawsze i wszędzie. Nigdy nie jest za wcześnie, by zabierać je ze sobą do kuchni, do łazienki. Niech słucha szumu lodówki i pralki, warczenia odkurzacza, niech razem z tobą gotuje, pierze sprząta, chodzi na zakupy i wyprowadza psa. Zwracaj jego uwagę na rzeczy, które się obok niego znajdują. Nazywaj je i pokazuj do czego służą. Opowiadaj mu, co robisz. Śpiewaj mu piosenki. Uwierz mi, można śpiewać nawet o obieraniu ziemniaków i zmywaniu talerzy. Twój śpiew przyniesie lepszy skutek niż najlepszej jakości nagranie wybitnego piosenkarza. Niech trzyma w rękach, oblizuje i wącha produkty spożywcze, niech tłucze łyżką w pokrywki od garnków, niech miesza rękami sałatki, ciasto, lepi pierogi, przesypuje kaszę, fasolę i groch, niech wybiera zabawki z kisielu i rozmazuje jajko po podłodze. Podłoga jest najlepszym miejscem dla dziecka. Z niej nie spadnie. Będzie miało dużo przestrzeni do obracania się, pełzania i raczkowania. Jeśli nawet wyje pokarm z psiej miski, to też nic mu się nie stanie (psu też). Daj dziecku jedną szufladę czy szafkę, którą będzie mogło zamykać i otwierać do woli (uwaga na ręce, zabawa pod kontrolą!). Wkładaj do niej różne skarby, aby dziecko mogło je odkrywać. Może to być pognieciona, szeleszcząca gazeta albo jakaś inna wypasiona zabawka. Chodźcie codziennie na spacery, bez względu na pogodę. Nie ma lepszego sposobu, by nabrać odporności. Chodźcie po kałużach, biegajcie boso po trawie, bawcie się w piasku. Pokazuj mu różne ciekawe rzeczy. Daj do potrzymania kamień, patyk, ptasie piórko. Zapytaj właściciela, czy może pogłaskać jego psa. Mów do dziecka. Opisuj jego świat. Opisuj jego emocje i uczucia. Dziecko ma prawo się złościć, ale musi wiedzieć, że w ten sposób do niczego ciebie nie zmusi. Nie bój się mu powiedzieć, że mama też człowiek i musi chwilę odpocząć. Używaj słowa NIE, by wiedziało na co się nie zgadzasz i w prosty sposób wyjaśniaj mu dlaczego. Czasem wystarczy stwierdzenie, że takie są reguły. Pozwalaj mu samemu wybierać, co chce zjeść, w co chce się ubrać i gdzie iść na spacer. Niech samo zje, umyje talerzyk i rączki, pozbiera zabawki. Niech pomoże ci włożyć pranie do pralki i niech podaje spinacze, gdy wieszasz je na suszarce. Czytajcie książeczki. Pokazujcie i nazywajcie literki. Liczcie wszystko, co da się policzyć. Poświęć kawałek ściany, na której dziecko będzie mogło rysować. Razem oglądajcie bajki, omawiajcie je i odgrywajcie scenki z bajek. Wcielajcie się w różnych bohaterów i prowadźcie zmyślone dialogi. Poślij dziecko do przedszkola. Organizuj mu spotkania i zabawy z rówieśnikami ale nie porównuj go do innych dzieci. Każdy człowiek jest jedyny w swoim rodzaju. Niepowtarzalny.

Jeśli nadal nie będziesz pewna, czy twoje dziecko rozwija się prawidłowo – udaj się do specjalisty, logopedy lub pedagoga.