Karolina Miller
Jak niemożliwe staje się możliwe, czyli wiara w potencjał autystycznego dziecka – studium przypadku
Jacek aktualnie jest uczniem klasy drugiej w Niepublicznej Terapeutycznej Szkole Podstawowej „Bajka” w Suwałkach. Chłopiec obecnie ma 11 lat, do naszej szkoły trafił z innej placówki w wieku 8 lat. Jest niezwykle spokojnym i pogodnym chłopcem. Początki jednak były zdecydowanie inne.
Pierwsze tygodnie obecności w naszej placówce chłopiec spędził w szatni, pod kurtkami – krzycząc i „bucząc” prawie bezustannie. Małymi kroczkami, bez pośpiechu i przymusu zachęcano go do zmiany miejsca, zmiany nastawienia, przekroczenia progu klasy i „otworzenia się na nowy świat”. Udało się to po około trzech miesiącach. Dla niego był to zapewne krok milowy, dla jego nauczycieli – szansa na dalsze małe kroczki.
Ja poznałam Jacka cztery miesiące po jego przyjściu do szkoły. Przyszłam tam jako wolontariuszka – całkowicie „zielona” w kwestii pracy z dziećmi autystycznymi. Zobaczyłam go siedzącego na kanapie, z rękami zatykającymi uszy, kiwającego się i jakby „nieobecnego”. Zaczęliśmy współpracę „obok siebie”. Ja – niby nie dla niego, ale ot tak sobie, kładłam na jego ławce (do której w ogóle nie siadał, ale „była”) układanki, mozaiki, jakieś kolorowe elementy prostych puzzli i wzrokiem zachęcałam do tego, aby pomógł mi w tej czynności. On – na początku bez żadnej reakcji, potem stopniowo, jakby niechętnie, z ociąganiem podchodził do ławki (nie siadał) i próbował manipulować tym, co przygotowałam. Po kilku takich „sesjach” zaczął na krótki czas siadać przy ławce i wykonywać różne czynności, związane najczęściej z jego dobrą percepcją wzrokową. I tak małymi kroczkami (niezmiennie) zaczęliśmy nawiązywać współpracę.
Od roku szkolnego 2012/2013 Jacek rozpoczął naukę w nowej trzyosobowej klasie. Od tego momentu zaczęliśmy lepiej się poznawać i intensywnie pracować. Od samego początku naszej „wspólnej drogi” widziałam w jego oczach błysk, coś co trudno jest określić dosłownie – może skrytą gdzieś głęboko inteligencję, a może zwyczajnie – potencjał, który nigdy się nie ujawni.
Jacek został zdiagnozowany w wieku 4 lat. Autyzm wczesnodziecięcy sprzężony z upośledzeniem w stopniu umiarkowanym. W chwili naszego poznania nie mówił i nie komunikował się z otoczeniem. Pracę z chłopcem rozpoczęliśmy od powołania Zespołu, którego celem było określenie mocnych i słabych stron chłopca oraz stworzenie Indywidualnego Programu Edukacyjno-Terapeutycznego. Oprócz zapoznania się z diagnozą wystawioną przez PPP, został przeprowadzony z rodzicem (mamą) wywiad dotyczący rozwoju Jacka w okresie wczesnodziecięcym, jego aktualnych preferencji, współistniejących problemów zdrowotnych i dysfunkcji rozwojowych, a także wykonano diagnozę funkcjonalną testem PEP-R. Informacje uzyskane z tych źródeł, poza obserwacją, pozwoliły na dokładniejszy wgląd w specyfikę występujących u niego zaburzeń i pomogły w przygotowaniu odpowiedniego programu pracy na kolejny rok szkolny.
Z informacji zebranych w wywiadzie wynikało, że ciąża (pierwsza) przebiegła prawidłowo, zakończona w terminie CC. Poród: ułożenie poprzeczne. Dziecko urodziło się z 10 pkt Apgar. Do 3 miesiąca życia występowały u chłopca kolki, karmiony był naturalnie do 2 miesiąca życia, noce przesypiał od około 5 miesiąca życia. Był bardzo spokojny (niepokojąco), utrzymywał słaby kontakt wzrokowy. Pierwsze badanie w PPP odbyło się w wieku 2 lat. Powód: zanik mowy około 1,5 roku życia (do tego czasu dziecko nauczyło się wypowiadać podstawowe wyrazy dwusylabowe: mama, tata, baba, pa pa, da, pi), niepokojące zachowanie (za spokojny, wyciszony) oraz słaba reakcja na własne imię. Ostateczną diagnozę postawiono dopiero w wieku 4 lat.
W zakresie sfer rozwoju uzyskano poniższe informacje:
Mowa:
Rozwój do 1,5 roku prawidłowy. Od tego wieku zanikła mowa czynna. Dzięki intensywnej pracy logopedycznej (2-3 razy w tygodniu) w wieku 7 lat Jacek zaczął wypowiadać pojedyncze głoski w połączeniu z fonogestem oraz niektóre sylaby (poprzez naśladownictwo). Aparat mowy i narządy artykulacyjne są mało sprawne. Nie używa gestów do komunikowania się z otoczeniem. Nie komunikuje swoich potrzeb w innym miejscu niż dom (w domu po prostu robi to, co chce lub przynosi potrzebny przedmiot, np. szklankę aby nalać mu picie, idzie sam do toalety). Nie zawsze rozumie proste polecenia, co wynika ze słabo rozwiniętego słownika biernego oraz słabej znajomości podstawowych pojęć i nazw rzeczy z najbliższego otoczenia. Chłopiec jest pod stałą opieką logopedyczną (w szkole oraz prywatnie).
Samodzielność i samoobsługa:
Chłopiec potrafi pić samodzielnie z kubka, jeść kanapki i deser łyżeczką. Nie potrafi samodzielnie zjeść posiłku używając sztućców (częściowo jest wyręczany przez dorosłego). Samodzielnie korzysta z toalety, zdaniem mamy potrzebuje pomocy przy rozbieraniu i ubieraniu się. Potrzebuje pomocy przy zapinaniu zamków w ubraniach oraz guzików a także przewracaniu ubrania na odpowiednią stronę. Potrafi sam się umyć pod nadzorem mamy lub babci. Nie lubi zabiegów higienicznych typu: obcinanie paznokci, strzyżenie włosów.
Zachowania i preferencje:
Jacek bardzo lubi spacery (park, las), jazdę na rowerze (czterokołowym), basen, słuchać muzyki, preferuje miejsca wyciszone i spokojne. Nie lubi placów zabaw, hałaśliwych miejsc oraz oglądania głośnej telewizji. Reaguje lękiem na nowe nieznane mu miejsca. Reaguje płaczem na zakazy i wszystko, co nie jest zgodne z ustalonym planem czy schematem działania (sztywność zachowań). Przejawia częste zachowania stereotypowe: zatykanie uszu, energiczne kiwanie się w stanie złości, poprawianie wszystkiego dookoła.
Na podstawie przeprowadzonej diagnozy wielospecjalistycznej (wynikającej z obserwacji zachowania oraz badania umiejętności) określiliśmy mocne i słabe strony funkcjonowania chłopca:
MOCNE STRONY:
 Odlicza w zakresie do 50 na liczydłach i liczmanach (na podstawie zapisu graficznego liczby).
 Pisze po śladzie szlaczki literopodobne,
 Wydziera papiery/bibułę i chętnie wykleja nimi określoną powierzchnię,
 Potrafi sortować przedmioty według kształtu i koloru,
 Układa elementy na wzorze wg kształtu, koloru i rozmieszczenia w przestrzeni,
 Potrafi narysować koło, łącząc serię punktów, linie poziome i pionowe,
 Chętnie współpracuje z nauczycielem podczas zajęć z gimnastyki korekcyjnej,
 Coraz lepiej i chętniej wykonuje czynności ruchowe oparte na naśladowaniu.

SŁABE STRONY:
 Narządy artykulacyjne są mało sprawne, a koordynacja ich pracy zaburzona, powtarza niektóre głoski adekwatnie do prezentowanych znaków,
 Pokazuje interesujący go przedmiot, nie nazywa go,
 Niechętny do współpracy podczas zajęć grupowych oraz indywidualnych. Kiedy nauczyciel zachęca go do wykonania zadania, na które nie ma ochoty, płacze lub krzyczy,
 Krótko skupia się na zadaniu,
 Przyporządkowuje tylko niektóre, znane mu dźwięki z otoczenia do ilustracji,
 Posiada ubogi zasób słownika biernego: zna tylko niektóre owoce, nie wskazuje warzyw, zna tylko niektóre zwierzęta (pies, kot, koń, świnia, owca); nie zna, krowy,
 Chwyt przyborów plastycznych jest nieprawidłowy (chwyta je wszystkimi palcami – wyprostowanymi),
 Nie różnicuje figur geometrycznych oraz liter,
 Wymaga pomocy przy większości czynności samoobsługowych,
 Chłopiec jest bardzo wrażliwy na zmiany otoczenia i ludzi,
 Wymaga ciągłego nadzoru podczas pracy,

 Ma trudności w orientacji przestrzennej oraz w określeniu położenia przedmiotów,
 Chłopiec niedokładnie zamalowuje powierzchnię ograniczoną konturem,
 Mało precyzyjnie.
Jacek jest chłopcem zamkniętym w sobie, niechętnie angażującym się w działania, szczególnie takie, które wymagają ruchu, przez co jako dziesięciolatek ma dość znaczną nadwagę i ogólnie jest mało ruchliwy i „leniwy”. Do podjęcia jakichkolwiek działań często trzeba go niemalże „przymusić”. Charakteryzuje się ponadto znacznie osłabionym napięciem mięśniowym, co powoduje szybszą męczliwość i brak motywacji do podejmowania wzmożonego wysiłku fizycznego. Na sytuacje trudne i nieznane chłopiec reaguje lękiem, płaczem, zdenerwowaniem, staje się pobudzony. Nie ma wykształconej mowy czynnej, wypowiada pojedyncze głoski w izolacji oraz najprostsze sylaby. Podczas kontaktów z innymi nie wykazuje inicjatywy, nie komunikuje swoich potrzeb. Nie utrzymuje kontaktu wzrokowego, najczęściej spuszcza głowę, unika kontaktu fizycznego. Notorycznie zatyka uszy, mimo iż nie wykazuje reakcji lękowych na nagłe i/lub głośne dźwięki. Jego zachowanie w tym aspekcie nie wydaje się być typową nadwrażliwością słuchową, najsilniejsze negatywne reakcje występują na mowę ludzką.
Przeprowadziliśmy także diagnozę w oparciu o „Profil Psychoedukacyjny” E. Schoplera (test PEP-R), z której wynikają następujące wnioski:
Ogólny wiek rozwoju – 1 rok i 11 miesięcy
Wiek w najbliższej sferze rozwoju – 2 lata i 5 miesięcy
Motoryka duża – Umiejętności w tej sferze kształtują się na poziomie ok. 5 r. ż., przy czym należy zwrócić uwagę, że Jacek otrzymał największą ilość punktów z możliwych do zdobycia w tej sferze. Można by przypuszczać, że właściwy poziom wieku rozwojowego dla chłopca znajduje się powyżej tej granicy (według założenia testu).
Jacek porusza się sprawnie i bez pomocy. Potrafi podskakiwać obunóż, ale robi to ociężale z powodu nadwagi; staje na jednej nodze, ale na bardzo krótko (szybko traci równowagę). Potrafi sprawnie łapać i rzucać piłkę, obserwuje się przy tym osłabione napięcie mięśniowe całego ciała. Niechętnie robi przysiady i kuca, nie potrafi utrzymać rąk w wyproście. Dominuje prawa ręka i prawa noga. Chłopiec sprawnie przekłada przedmioty z ręki do ręki, nie zawsze obie ręce współpracują ze sobą podczas działaniach (trzeba czasem zwrócić mu uwagę), przekracza oś ciała w celu przeniesienia przedmiotów.
Ogólne zalecenia: należy pracować nad ogólną kondycją fizyczną, rozmawiać z rodzicami na temat zastosowania diety; wzmacniać stabilizację centralną ciała, koordynację ruchową, zwrócić uwagę na umiejętność pracy oburącz i współpracę obu rąk, wzmacniać napięcie mięśniowe całego ciała.
Percepcja – Wiek rozwojowy dla tej sfery to 3 lata i 2 miesiące (brak ocen obiecujących).
Podąża wzrokiem za przedmiotami i przekracza wzrokiem oś ciała. Dominacja oka nie ustalona. Potrafi odnaleźć odpowiednie otwory i dopasować do nich figury i kształty, rozpoznaje otwory wg wielkości. Łączy odpowiednio kolorowe klocki z krążkami. Nie rozpoznaje biernie kolorów. Nie rozumie pojęć wielkościowych. Nie zna i nie rozumie określeń prawa/lewa, stosunków przestrzennych, zaimków: na, pod, obok, z prawej, z lewej. Umiejętności w tym zakresie (różnicowanie) opierają się na dobrze rozwiniętej percepcji wzrokowej (chłopiec wykonuje zadania przez porównywanie do wzoru). Nie reaguje na dźwięk kołatki, reaguje odpowiednio na dźwięk gwizdka i dzwonka, adekwatnie reaguje na gesty. Jest zainteresowany obrazkami w książeczkach dla dzieci oraz w zeszycie, pokazuje je po kolei, sugerując, aby osoba badająca o nich opowiadała. Lubi spokojne, jednostajne melodie (muzyka klasyczna i relaksacyjna).
Ogólne zalecenia: Na bazie percepcji wzrokowej należy dążyć do uruchomienia innych funkcji. Ćwiczyć kolory i kształty – wskazywanie bez wzoru, nauka kolorów i kształtów. Ćwiczyć percepcję słuchową, różnicowanie dźwięków z najbliższego otoczenia. Ćwiczyć umiejętność rozpoznawania stosunków przestrzennych, określania prawej i lewej strony ciała.
Motoryka mała – Wiek rozwojowy dla tej sfery to 2 lata i 9 miesięcy, zaś najbliższa strefa rozwoju to 3,7.
Jacek podejmuje próby odkręcenia pojemnika z bańkami, ale potrzebuje pomocy, aby tą czynność wykonać, samodzielnie robi bańki mydlane. Posługuje się chwytem pęsetowy, robi palcem zagłębienie w plastelinie, próbuje robić z niej wałek. Potrafi dotykać kciukiem wszystkich palców, ale nie zawsze po kolei. Ma dobrze wykształconą koordynację obu rąk, choć nieraz trzeba mu „przypomnieć” o tym, wrzuca klocki do małego pojemnika. Tnie papier nożyczkami, stara się robić to wzdłuż narysowanej linii, poprawia się jak mu to nie wychodzi poprawnie. Ma nieprawidłowy chwyt pisarski – trzyma narzędzie pisarskie wszystkimi wyprostowanymi palcami i mocno dociska pisząc (kompensacja osłabionego napięcia mięśniowego w obrębie barków i ramion oraz braku stabilizacji centralnej). Nie przyciska włącznika światła – nie rozumie polecenia.
Ogólne zalecenia: należy pracować różnymi technikami plastycznymi i technicznymi, stosować różne masy, faktury, oswajać z przedmiotami o różnych konsystencjach (również brudzące). Wzmacniać napięcie mięśniowe, stabilizację centralną, stosować nakładkę na ołówek. Ćwiczenia utrwalające prawidłowy chwyt pisarski i nacisk podczas pisania i kolorowania. Stosować krótkie polecenia.
Koordynacja wzrokowo-ruchowa – Wiek rozwojowy dla tej sfery to 2 lata i 8 miesięcy, najbliższa strefa rozwoju – bez zmian.
Jacek bezbłędnie dopasowuje figury do otworów według wielkości i kształtu. Nie potrafi ułożyć puzzli bez wzoru. Na wzorze potrafi ułożyć nawet najtrudniejsze układanki (np. z figur geometrycznych), nawet gdy wzór nie jest kolorowy. Percepcja i pamięć wzrokowa są rozwinięte na wysokim poziomie. Chłopiec zna wszystkie litery alfabetu i wszystkie cyfry, potrafi wskazać poszczególne i dopasować do wzoru, nie przepisuje liter ani cyfr. Nie potrafi pisać bez wzoru (tylko po śladzie). Układa z klocków wieżę i pociąg, wkłada klocki do pudełka. Porządkuje swoje miejsce pracy na polecenie.
Ogólne zalecenia: Podczas ćwiczeń należy wykorzystywać mocne strony chłopca, czyli bazować na percepcji i pamięci wzrokowej, aby na ich podstawie kształtować i rozszerzać kompetencje w innych sferach. Podejmować próby odwzorowywania prostych figur, liter i cyfr. Wykorzystywać różnorodne techniki i metody pracy. Wprowadzić jak najwięcej ruchu.
Czynności poznawcze – Wiek rozwojowy dla tej sfery to 1 rok i 8 miesięcy, zaś najbliższa strefa rozwoju to 2 lata i 10 miesięcy.
Jacek wskazuje własne części ciała, u lalki tylko niektóre. Rozpoznaje i potrafi wskazać wszystkie litery i wszystkie cyfry. Podaje wymienioną liczbę klocków (do 7). Wykonuje jedno z dwuetapowego polecenia, nie rozumie poleceń złożonych. Nie różnicuje przedmiotów dotykiem (bez kontroli wzroku), podejmuje próbę ułożenia postaci chłopca z poszczególnych elementów – potrzebuje demonstracji (bazuje na spostrzeganiu wzrokowym). Dzieli różne przedmioty na zbiory, po demonstracji rozdziela karty według koloru i kształtu, dopasowuje przedmioty do obrazków, podaje wymieniony przez osobę dorosłą przedmiot. Rozpoznaje niektóre przedmioty i proste czynności (nieliczne) na rysunkach (wybór z czterech). Gdy ma do wyboru przedmioty z takiej samej kategorii (np. urządzenia domowe), to ma duże problemy ze wskazaniem prawidłowego rysunku (rozpoznaje dopiero po pokazaniu konkretu). Reaguje na polecenia ustne, czasem po ponownym ich powtórzeniu. Wykonuje czynności rutynowe, ale wymaga to częstego przypominania. Szuka ukrytych przedmiotów.

Ogólne zalecenia: Jest to sfera z jednej strony najbardziej zróżnicowana (najwięcej ocen obiecujących i najwięcej nie zaliczonych w porównaniu z innymi sferami rozwoju), z drugiej jednak strony uwidacznia się w niej największy potencjał. Stanowi więc dobrą bazę do pracy w najbliższym czasie. W pracy z chłopcem należy bazować na tym, co jest mu najbliższe, nazywać i skłaniać do wskazywania rzeczy i zjawisk w najbliższym otoczeniu (domu, szkole, znanych miejscach). Należy wzbudzać zainteresowanie poznawaniem najbliższego środowiska, nawiązywaniem kontaktów z innymi ludźmi oraz rówieśnikami. Więcej uwagi należy skupić na sferze różnicowania dotykowego, ćwiczyć uwagę i koncentrację, a także ćwiczyć umiejętność wykonywania bardziej złożonych instrukcji i poleceń.
Naśladowanie – Wiek rozwojowy dla tej sfery to 1 rok i 1 miesiąc, zaś najbliższa strefa rozwoju to 1 rok i 11 miesięcy.
Chłopiec podejmuje próby zabawy kalejdoskopem i dzwonkiem, ale nie powtarza dokładnie sekwencji i liczby uderzeń. Próbuje formować wałek z plasteliny, ale stosuje zbyt mały nacisk. Dobrze naśladuje ruchy związane z motoryką dużą, nie naśladuje zabaw tematycznych. Naśladuje dźwięki wydawane przez instrumenty, powtarza dźwięki i pojedyncze głoski (oprócz „g” i „k”). Z uwagi na brak wykształconej mowy czynnej chłopiec nie wykonuje zadań wymagających jej użycia. Jacek macha ręką na pożegnanie i wypowiada „pa, pa” z użyciem uproszczonego fonogestu.
Ogólne zalecenia: W pracy i w zabawie stosować jak najwięcej zabaw dźwiękonaśladowczych, piosenek z pokazywaniem, kształtujących schemat ciała i utrwalających umiejętności naśladowcze. Stosować jak najwięcej ćwiczeń wzmacniających mięśnie całego ciała.
Komunikacja, mowa czynna – niewykształcone.
Chłopiec wypowiada większość głosek w izolacji, stosując fonogesty. Potrafi wypowiedzieć niektóre proste sylaby: pa, ba, ma. Wymagana jest intensywna terapia logopedyczna.
Na podstawie informacji zebranych z powyższych źródeł, stworzyliśmy (w Zespole) dla Jacka indywidualny plan pracy dostosowany do jego aktualnych możliwości psychofizycznych. Zastosowaliśmy w naszej pracy następujące metody i formy wsparcia: intensywną terapię logopedyczną, metodą Planu Daltońskiego oraz Planu Dnia, metodą M. Ch. Knill’ów (Programy Aktywności), wybrane techniki relaksacyjne, Metodę Ruchu Rozwijającego Weroniki Sherborne, Metodę Dobrego Startu, arteterapię, stymulację polisensoryczną, programy multimedialne, komunikacją alternatywną – piktogramy i oczywiście edukację na możliwym do osiągnięcia przez chłopca poziomie. Od roku szkolnego 2013/2014 wprowadziliśmy dodatkowo terapię Integracji Sensorycznej.
W programie określiliśmy główne cele terapii i rewalidacji:
 Stymulowanie rozwoju społeczno – emocjonalnego, stopniowe pokonywanie reakcji lękowych, rozwijanie wiary we własne możliwości,
 Stałe wyzwalanie motywacji do kontaktu i komunikacji,
 Wspomaganie wszechstronnego rozwoju dziecka, umożliwianie mu zdobycia wiedzy i umiejętności na miarę jego możliwości, w warunkach grupy szkolnej,
 Wdrażanie do aktywności zadaniowej,
 Rozwijanie ogólnej sprawności ruchowej i manualnej,
 Wyzwalanie aktywności werbalnej, usprawnianie komunikacji pozawerbalnej,
 Usprawnianie w zakresie samoobsługi i zaradności,
 Doskonalenie koordynacji wzrokowo-ruchowo-słuchowej oraz orientacji w przestrzeni i schemacie własnego ciała.

Określiliśmy szczegółowo kierunki pracy terapeutyczno- rewalidacyjnej:
1. Stymulowanie rozwoju społeczno- emocjonalnego. Wyzwalanie pożądanych form zachowań społecznych:
◦ zdobywanie podstawowej orientacji w otaczającej ucznia rzeczywistości poprzez:
▪ dotykanie, manipulowanie przedmiotami w celu ich poznania;
▪ wskazywanie, rozróżnianie osób i przedmiotów z najbliższego środowiska;
▪ rozpoznawanie i reagowanie na charakterystyczne dźwięki płynące z otoczenia;
▪ stałe nazywanie (wskazywanie) przez nauczyciela przedmiotów i osób w najbliższym otoczeniu w celu poznania i utrwalenia przez chłopca nowych pojęć oraz wzbogacanie słownika biernego.
◦ kształtowanie poczucia tożsamości oraz więzi z otaczającą go rzeczywistością;
◦ wzmacnianie poczucia „ja”, poczucia sprawczości i poczucia odniesienia sukcesu;
◦ rozwijanie umiejętności przebywania w grupie podczas zajęć, wdrażanie do przestrzegania norm i zasad bezpieczeństwa w klasie;
◦ aktywne współuczestniczenie w planowaniu dnia oraz w życiu szkoły i klasy (wyznaczanie planu dnia dla klasy oraz planu indywidualnego, uczestniczenie w wycieczkach, spacerach, wyjazdach i uroczystościach);
◦ stwarzanie sytuacji, w których uczeń uzyskuje pozytywne wzmocnienia (pochwała, nagroda);
◦ pomaganie chłopcu w kontrolowaniu i opanowywaniu jego reakcji emocjonalnych;
◦ dostrzeganie i eksponowanie nawet niewielkich osiągnięć;
◦ rozwijanie umiejętności skutecznego wyrażania własnych potrzeb i uczuć;
◦ okazywanie mu cierpliwości, życzliwości i zrozumienia.
2. Rozwijanie zdolności naśladowczych:
◦ zachęcanie do zabaw grupowych, ruchowych i muzycznych;
◦ zachęcanie do naśladowania czynności innych dzieci oraz nauczycieli podczas swobodnej zabawy i zabaw kierowanych.
3. Stymulowanie rozwoju mowy:
◦ współdziałanie z logopedą w celu ustalenia wspólnego pola i zakresu działania (realizowanie jego zaleceń podczas zajęć szkolnych);
◦ doskonalenie form komunikacji pozawerbalnej (fonogesty, piktogramy, gesty naturalne).
4. Usamodzielnienie w realizacji czynności samoobsługowych, ćwiczenie zaradności poprzez:
◦ podejmowanie prób samodzielnego rozbierania i ubierania się (podczas przygotowania do zajęć ruchowych, korekcyjnych i wyjścia na zewnątrz);
◦ wkładanie, zdejmowanie i ustawianie w odpowiednim miejscu obuwia;
◦ mycie rąk z zachowaniem kolejnych etapów realizacji tej czynności, odkręcanie i zakręcanie kranu;
◦ sygnalizowanie i „kulturalne” realizowanie potrzeb fizjologicznych;
◦ posługiwanie się przedmiotami codziennego użytku przeznaczonymi do: utrzymania higieny osobistej i przygotowania prostego posiłku; układanie zabawek i przedmiotów w określonym stałym miejscu;
◦ poprawne siedzenie przy stole i podczas zajęć prowadzonych w kręgu.
5. Rozbudzanie aktywności poznawczej, stymulowanie zaburzonych funkcji poznawczych:
◦ zmysłowe poznawanie zmian zachodzących w przyrodzie (jesień – zmiany koloru liści, opadanie ich, deszcz, zbieranie liści, kasztanów; zima – poznanie śniegu i lodu, dokarmianie ptaków, lepienie bałwana; wiosna – pąki, pierwsze kwiaty, liście);
◦ aktywne i systematyczne uczestniczenie w różnych formach życia kulturalnego w naszym mieście i szkole (wycieczki, teatrzyki, koncerty muzyczne);
◦ wielozmysłowe (polisensoryczne) poznawanie otaczającego świata, nauka przez doświadczenie;
◦ stymulowanie percepcji wzrokowej:
▪ kierowanie spostrzeżeniami wzrokowymi,
▪ ćwiczenia ruchów gałek ocznych,
▪ obserwacja baniek mydlanych, sztucznych ogni,
▪ obwodzenie konturów figur kredką, pogrubianie, kalkowanie,
▪ nakładanie figur na siebie,
▪ segregowanie według różnych zasad doboru, klasyfikowanie,
▪ dobieranie par jednakowych obrazków (figur geometrycznych),
▪ dobieranie obrazka do jego schematu, figur do ich cieni,
▪ loteryjki obrazkowe, domina obrazkowe, geometryczne, tangramy, mozaiki geometryczne,
▪ dobieranie obrazków, na których przedstawione są określone czynności,
▪ układanie obrazka z części na wzorze, wg wzoru lub bez wzoru,
▪ odtwarzanie z pamięci układów elementów, odszukiwanie różnic pomiędzy przedmiotami,
▪ układanie obrazków i kompozycji z figur geometrycznych wg wzoru,
▪ rysowanie figur geometrycznych łącząc (określone punkty),
▪ pisanie po śladzie,
▪ rozpoznawanie liter, dobieranie w pary takich samych, łączenie w zbiory,
▪ nauka czytania (wskazywania) w oparciu o metodę czytania globalnego,
▪ wyszukiwanie identycznych liter,
▪ wyszukiwanie wyrazów z daną literą;
◦ stymulowanie percepcji słuchowej:
▪ umuzykalnianie – poznawanie nazw, dźwięków i sposobów użycia różnych instrumentów muzycznych,
▪ zabawy rytmiczne, dźwiękonaśladowcze,
▪ różnicowanie dźwięków z otoczenia (szumy, szelesty, odgłosy przyrody i sprzętów domowego użytku),
▪ rozpoznawanie i różnicowanie dźwięków – spostrzeganie wzrokowo–słuchowe, zgadywanki obrazkowo–dźwiękowe,
▪ odtwarzanie struktur rytmicznych ze słuchu i według wzoru ( ułożonego z klocków, kresek),
▪ słuchanie różnorodnej muzyki – praca nad wrażliwością słuchową,
▪ zajęcia relaksacyjne przy muzyce,
▪ rytmiczne klaskanie, tupanie, stukanie, maszerowanie,
▪ pląsy i zabawy rytmiczno – ruchowe,
▪ słuchanie bajek i opowiadań;
◦ stymulowanie percepcji węchowej i smakowej:
▪ oswajanie z różnorodnymi zapachami (stymulacja zapachowa),
▪ ćwiczenia w rozpoznawaniu i porównywaniu różnych zapachów,
▪ próby rozpoznawania za pomocą zmysłu smaku różnych potraw podczas cyklicznie prowadzonych zajęć kulinarnych.
◦ ćwiczenia z zakresu orientacji przestrzennej:
▪ ćwiczenia całego tułowia realizowane w dużej przestrzeni: krążenia tułowia, skłony, brzuszki, kołyski;
▪ kształtowanie schematu własnego ciała:
 Programy Aktywności M. Ch. Knillów (poczucie świadomości własnego ciała i poczucie bezpieczeństwa),
 wdrażanie do autoorientacji poprzez naśladowanie i odtwarzanie wzorców ruchowych demonstrowanych przez drugą osobę,
 wykonywanie układów i sekwencji ruchów pod dyktando,
▪ orientacja w przestrzeni, w której uczeń się porusza:
– wprowadzenie kierunków dotyczących osi własnego ciała (góra-dół, przód-tył, prawa-lewa),
– wierszyki i piosenki z improwizacją ruchową,
– werbalizacja relacji przestrzennej,
– układanie przedmiotów w przestrzeni, stosownie do polecenia,
▪ określanie położenia przedmiotów:
– próby określenia położenia przedmiotów względem siebie,
– układanki obrazkowe,
– wskazywanie położenia przedmiotów,
– loteryjka przestrzenna, układanka wyżej – niżej,
▪ określenie stosunków przestrzennych na rysunku:
– wycinanki przestrzenne,
– szlaczki wykonywane z figur geometrycznych,
– składanki geometryczne i obrazkowe,
– utrwalenie kierunku od strony lewej do prawej,
– łączenie kropek,
– rysowanie figur pod dyktando.
6. Stymulowanie rozwoju fizycznego (zaburzonych funkcji ruchowych):
◦ ćwiczenia ogólnej sprawności fizycznej:
▪ zachęcanie do zabaw ruchowych:
– zabawy skoczne, bieżne, rzutne, ćwiczenia gimnastyczne,
– ćwiczenia gimnastyczne wyrabiające siłę, wytrzymałość, szybkość i zręczność oraz wzmacniające napięcie mięśni (szczególnie: mięśni kręgosłupa, obręczy barkowych, ramion i dłoni),
– tory przeszkód, slalomy;
◦ ćwiczenia doskonalące koordynację wzrokowo- ruchową (realizowane podczas zajęć wspomagających rozwój motoryki dużej):
▪ kreślenie w powietrzu na przemian prawą i lewą ręką oraz obiema jednocześnie różnych form kolistych, leniwa ósemka,
▪ ćwiczenia sprawnościowe, z wykorzystaniem różnych sprzętów oraz pomocy sportowych i gimnastycznych;
◦ ćwiczenia sprawności manualnej i grafomotorycznej:
▪ malowanie palcem, pędzlem, patykiem, kredkami, rysowanie, wyrywanie, wycinanie,
▪ naklejanie, kopiowanie, modelowanie w plastelinie i glinie, majsterkowanie,
▪ pogrubianie konturów dużych rysunków i figur geometrycznych,
▪ kreślenie dużych płynnych linii (na dużych arkuszach papieru, na tablicy, w powietrzu),
▪ rysowanie wzorów po śladzie,
▪ zbieranie drobnych przedmiotów, wyszukiwanie ich w różnych materiałach (piasek, ścinki gazet, materiały, kasza, inne),
▪ ugniatanie kul z papieru i materiału,
▪ wydzieranki, wycinanki, wyklejanki,
▪ przewlekani, nawlekanki,
▪ zabawy konstrukcyjne: klocki i majsterkowanie,
▪ rysowanie za pomocą szablonów form geometrycznych i prostych przedmiotów,
▪ kolorowanie obrazków o pogrubionym konturze,
▪ kreślenie ślimaków i spirali na zmniejszających się powierzchniach,
▪ kopiowanie przez kalkę,
▪ wypełnianie konturów różnymi materiałami plastycznymi (plastelina, bibuła, itp.),
▪ kreskowanie – linie poziome, pionowe, ukośne,
▪ rysowanie szlaczków obrazkowych i literopodobnych w liniaturze (zgodnie z kierunkiem pisania),
▪ układanki płaskie (obrazkowe, geometryczne), klockowe, wtyczkowe z zachowaniem stopnia trudności; na wzorze, według wzoru i bez wzoru (z pamięci lub z domysłu).

Założyliśmy ambitny plan i konsekwentnie realizowaliśmy go przez kolejne dwa lata. To był czas intensywnej pracy i ciągłego poszukiwania właściwych (skutecznych) metod wsparcia rozwoju chłopca. Niestety, gdy udało nam się wypracować coś ważnego w jednej sferze (dziedzinie), to okazywało się, że w innej zaczynało coś „szwankować” i trzeba było podjąć intensywną pracę nad kolejną umiejętnością. Do tej pory staramy się realizować cele jednocześnie w różnych sferach, działać systemowo, a nie wybiórczo. Dziś mam poczucie, że efekty przerosły nasze oczekiwania. Są oczywiście problemy i pytania, na które nadal szukamy odpowiedzi, ale naprawdę wiele się zmieniło od początków naszej współpracy.
W naszej szkole i w pracy kierujemy się ideą wspólnej odpowiedzialności za rozwój naszych uczniów, a więc kładziemy duży nacisk na pracę zespołową. Każdy przypadek analizujemy indywidualnie, staramy się dzięki wielospecjalistycznemu podejściu różnych osób wyzwolić w każdym dziecku z osobna jego indywidualny potencjał. Wspólnie rozwiązujemy problemy, wspólnie pracujemy wdrażając poszczególne elementy planu terapeutyczno-edukacyjnego. Myślę, że dzięki takiej współpracy, ale też wzajemnej życzliwości i zaufaniu udaje nam się tworzyć placówkę, w której uczniowie czują się jak w domu, a nauczyciele i terapeuci pracują z pasją i oddaniem. To wszystko przynosi wymierne efekty w pracy i rozwoju naszych podopiecznych.
Tak też wygląda nasza współpraca w przypadku Jacka. Wspólny wysiłek, wspólne cele i wspólne sukcesy.
Mowa i komunikacja. Najważniejsze jest to, co wydawało się niemożliwe do osiągnięcia w tym przypadku – rozwinęła się mowa czynna. Gdy dziecko nic nie mówi praktycznie w wieku 7 lat, to wszyscy są przekonani, że nigdy już nie zacznie mówić, że do komunikacji pozostaną mu już tylko gesty lub obrazki. Jeśli tylko będzie miało ochotę się komunikować. Jacek nie wykazywał prawie żadnej motywacji do komunikowania się. Są dzieci, które nie zalewają nas potokiem słów, nie mówią, ale ich chęć porozumienia się z otoczeniem jest tak silna, że są w stanie doskonale wyrazić, to co chcą gestami i mimiką. I gdyby tylko potrafiły mówić, to buzia by im się nie zamykała. Nie wiem, czy to sprawa autyzmu, czy po prostu osobowości, a może czegoś innego, że Jacek nie wykazywał wcale chęci porozumiewania się z otoczeniem. Może był po prostu „wygodny”. Tym większe było nasze zaskoczenie, gdy po wakacjach (2013) chłopiec wrócił do szkoły i już na pierwszej lekcji matematyki „policzył” do dziesięciu na głos. Wyrazy były zniekształcone, ale wystarczająco dla nas „czytelne”. Byliśmy w szoku, niemożliwe stało się możliwe! Do tego czasu Jacek systematycznie i intensywnie (trzy razy w tygodniu) pracował z logopedą oraz podczas codziennych zajęć szkolnych nad rozpoznawaniem i wypowiadaniem pojedynczych głosek. Praca wydawała się mozolna i oporna. Długo zajęło mu właściwe „wybrzmienie” głosek „g” i „k” (udało mu się dopiero w tym roku). Niejeden specjalista, myślę, by się poddał zniechęcony brakiem postępów. Kiedy chłopiec wreszcie przemówił, to był jeden z tych przełomowych momentów, w których człowiek dostaje „skrzydeł” i nabiera sił na dalszą walkę, na dalsze starania, zaczyna wierzyć w cuda i w to, że nie można się poddawać. Dla nas to było takie koło zamachowe. Działamy dalej!
Równocześnie z uczeniem mowy czynnej, wdrażaliśmy alternatywną metodę komunikacji – piktogramy. W klasie pierwszej pracowaliśmy w oparciu o plan dnia (dla całej klasy) oraz daltoński plan aktywności. Po pewnym czasie, z uwagi na indywidualne zajęcia terapeutyczne, które odbywały się w różnych godzinach dla poszczególnych uczniów, wprowadziliśmy w klasie indywidualne plany dnia. Jacek dość szybko pojął jego sens i świetnie dostosował się do założeń obu planów (dnia i aktywności). W momencie, gdy zauważyliśmy, że chłopiec zapamiętuje podpisy i adekwatnie posługuje się nimi, wprowadziliśmy równolegle (w porozumieniu z logopedą) do planu (obok piktogramów) dodatkowe podpisy oznaczające zajęcia przewidziane na dany dzień tygodnia. Pod koniec pierwszej klasy chłopiec operował już tylko formą pisaną planu dnia. W klasie drugiej zrezygnowaliśmy z obu planów na rzecz wdrażania adekwatnych reakcji na polecenia słowne i wyzwalanie komunikacji werbalnej. Po pewnym czasie zauważyliśmy, że niestety zmiana ta nie zaowocowała rozbudzeniem chęci komunikacji, lecz „uzależniła” w pewnym sensie chłopca od poleceń ustnych wydawanych przez nauczycieli. Nieraz trzeba było kilkukrotnie powtórzyć polecenie i zachęcać dodatkowo gestem, aby Jacek podjął właściwą aktywność. Takie sytuacje zdarzają się często, choć staramy się pracować intensywnie nad wyzwoleniem w chłopcu motywacji do podejmowania samodzielnej aktywności i komunikowania potrzeb.
Obecnie Jacek mówi całkiem wyraźnie, choć bardzo cicho. Jak się zdenerwuje, udaje mu się wypowiedzieć jakiś wyraz trochę głośniej, bardziej piskliwie. Trudno oczekiwać doskonałej sprawności narządów artykulacyjnych po tylu latach ich nieużywania, ale pracujemy nad tym. Myślę, że pierwszy etap został osiągnięty – wyzwolenie mowy. Następny też nie będzie prosty – wzbudzenie motywacji do komunikacji. Jak wiadomo, mowa to nie to samo co komunikacja. Do tego aby porozumiewać się z innymi ludźmi potrzebne są chęci, czyli ważny jest czynnik wolicjonalny, nad którego wzmocnieniem obecnie się skupiamy.
Zanim chłopiec nauczył się wypowiadać pierwsze słowa – nauczył się czytać globalnie. Dopóki nie zaczął mówić nie byliśmy pewni, na ile ta zdolność faktycznie wynika z umiejętności czytania (świadomości budowy wyrazu, jego prawidłowej syntezy), a na ile z doskonałej pamięci wzrokowej. W nauce czytania stosowaliśmy metodę Domana, dobieranie wyrazów do obrazków, wyrazów do wyrazów, wyszukiwanie takich samych sylab i liter, tworzenie wyrazów według wzoru z rozsypanki literowej i inne metody. Podczas edukacji stosowaliśmy głównie własne karty pracy, pomoce dydaktyczne zakupione przez szkołę, a także podręczniki do nauczania w szkole masowej dostosowywane jednak do naszych potrzeb. Z tygodnia na tydzień chłopiec potrafił przeczytać coraz więcej sylab (choć miał ogromne problemy z syntezą wyrazów) i wypowiadał coraz więcej wyrazów (nie zawsze zachowując ich poprawną artykulację). Dziś wiemy, że Jacek potrafi czytać metodą mieszaną: sylabowo-głoskową i całościową, i że „myśli słowami”. Wydaje nam się, że chłopiec słysząc jakiś wyraz – widzi nie jego obraz, lecz wyraz „zapisany” literami.
Jego mowa nie jest idealna, nie zawsze wyraźna, czasem występują duże problemy artykulacyjne, ale jest i to jest wspaniałe. Problemem jednak jest jego zaburzony słuch fonematyczny, który stwarza często problemy w komunikacji, w porozumieniu się z wychowawcami, a także ma wpływ na rozumienie przez chłopca poleceń. Być może ma to również związek z jego negatywnymi reakcjami na mowę. Nie wiemy, co słyszy Jacek, i jak słyszy, ale jego zachowanie (zatykanie uszu, gdy ktoś w pobliżu rozmawia, denerwowanie się, gdy kogoś nie rozumie, gdy trzeba kilkakrotnie powtarzać polecenie, niechęć do hałaśliwych i gwarnych miejsc) wskazuje na reakcję obronną przed tego rodzaju bodźcami. Jest to kolejne pole do dalszej wytężonej pracy.
Wraz z pojawieniem się umiejętności czytania i rozwojem mowy znacznie powiększył się zasób słownictwa biernego i czynnego chłopca. Początki były naprawdę trudne. Jacek nie potrafił wskazać ani nazwać większości przedmiotów wokół siebie. Teraz z dnia na dzień te zasoby się powiększają i co ważne, lepiej też funkcjonuje jego pamięć i myślenie. Przejawia się to w codziennej szkolnej i domowej aktywności, w funkcjonowaniu społecznym.
Kolejną zdobytą umiejętnością jest lepsza sprawność grafomotoryczna i umiejętność samodzielnego pisania. Jacek miał z tymi czynnościami duże problemy. Były momenty, w których myśleliśmy, że są to czynności, których chłopiec nigdy nie opanuje w zadowalającym stopniu. A jednak. Dzięki intensywnej pracy edukacyjno-rewalidacyjnej, współdziałaniu z innymi terapeutami (logopedą i terapeutą SI) obecnie Jacek potrafi bardzo dobrze malować w konturze (dokładnie i cierpliwie), potrafi pisać w liniaturze wyrazy i zdania i wciąż doskonali swoje umiejętności w tym zakresie. Jeszcze kilka miesięcy temu, w ubiegłym roku szkolnym, zaczynał pisać litery i sylaby samodzielnie według wzoru w dużej liniaturze (głównie drukowane). Systematycznie nauczył się pisać w coraz mniejszej liniaturze wyrazy i zdania pismem pisanym, zachowując przy tym odpowiedni kształt liter i łączenia między nimi. Potrafi pisać wyrazy z pamięci, choć dość często popełnia w nich błędy literowe (gubi litery) – może to wynikać z zaburzeń słuchu fonematycznego. Gdy sięgnę pamięcią do czasu sprzed tych dwóch lat, dla mnie jest to zupełnie niewiarygodne,. Jacek jest zupełnie innym chłopakiem.
Sprawność fizyczna. Zmiany widać także w jego wyglądzie. Wyrósł, wyszczuplał. Nie jest już otyłym, ociężałym dzieckiem, choć niechęć do ruchu nadal pozostała. Teraz z kolei zaczęliśmy martwić się jego szczupłą sylwetką i tym, że ma anemię. W funkcjonowaniu fizycznym chłopca nadal utrzymuje się znaczna hipotonia mięśniowa, brak stabilizacji centralnej oraz niezintegrowane odruchy posturalne i dynamiczne, nad którymi pracujemy w ramach zajęć wychowania fizycznego oraz podczas terapii integracji sensorycznej. W terapii SI Jacek uczestniczy od września 2013 roku. Od samego początku skupiamy się w ramach zajęć na zaburzonych funkcjach motorycznych chłopca i poprawieniu jego ogólnej sprawności fizycznej oraz na integracji zaburzonych funkcji zmysłowych. W myśl idei, że najlepsze efekty edukacyjne przynosi nauka w ruchu, stale wprowadzam do terapii elementy poznawcze, kompatybilne z aktualnymi celami realizowanymi w klasie, w ramach edukacji szkolnej. W takim samym „duchu” pracują także inni nasi terapeuci, wierząc że cele edukacyjno – terapeutyczne szybciej możemy osiągnąć pracując wspólnie na różnych poziomach, odwołując się do bieżących problemów, nad którymi pracuje się w ramach nauczania w klasie.
Dzięki ciągłemu dokształcaniu się i poszukiwaniu nowych metod pracy z dziećmi niepełnosprawnymi, mamy szansę wprowadzać w ramach swojej pracy nowe i (mam nadzieję) skuteczne formy wsparcia rozwoju tych dzieci. Taką metodą jest między innymi Terapia Taktylna i terapia odruchów, które od tego roku realizuję podczas zajęć SI. Okazało się, że w przypadku Jacka wręcz konieczna jest taka terapia, gdyż jego funkcjonowanie wskazuje na znaczne zaburzenia w sferze odruchów. Wierzę, że dzięki intensywnej pracy w tym zakresie, uda się rozwiązać kilka jego problemów w zakresie funkcjonowania psychofizycznego.
Edukacja, rozwój poznawczy. W sferze edukacyjnej, poznawczej wiele się zadziało, wiele się zmieniło. Poza umiejętnością czytania, poszerzenia zasobu słownictwa, umiejętnością pisania Jacek rozwinął także umiejętności matematyczne. Różnicuje liczby w zakresie 100, dodaje i odejmuje na palcach w zakresie 50. Rozróżnia kolory i figury (wcześniej potrafił dokonać tego tylko przez porównanie). Lepiej orientuje się w schemacie ciała i w przestrzeni. Potrafi dłużej skoncentrować się na zadaniu i jeśli jest nim zainteresowany, potrafi samodzielnie je dokończyć. Nazywa większość rzeczy w otoczeniu oraz przedmioty na obrazkach, nazywa i różnicuje czynności. Gdy czegoś nie rozumie, lub nie wie – okazuje zdenerwowanie (podskakuje, płacze). Nie opanował niektórych czynności matematycznych, wymagających myślenia logicznego, przestawienia się na „inny tor myślenia” (np. uzupełnienia brakującego czynnika w dodawaniu), oraz wielu innych czynności, które dzieci w jego wieku wykonują bez problemów. Wciąż więc pracujemy nad rozwojem mowy, myślenia i innych umiejętności poznawczych. Wszystkie opisane powyżej zmiany udało się nam osiągnąć dzięki intensywnej pracy zespołowej. Nie bez znaczenia myślę jest też atmosfera panująca w szkole i w klasie, która daje dzieciom poczucie bezpieczeństwa, a także postawa nauczycieli – wymagająca, ale życzliwa i serdeczna. Wierzymy w nasze dzieci, w ich potencjał i nie poddajemy się bez walki. Czasem mamy gorsze dni i zdarzają się sytuacje, które podcinają nam skrzydła. Nie wiemy, ile uda nam się osiągnąć w pracy z każdym dzieckiem, ale próbujemy, poszukujemy różnych sposobów na przezwyciężenie pojawiających się trudności. Ciągle poszukujemy nowych rozwiązań, wykorzystujemy różne metody nauczania, aby znaleźć takie, które będą najskuteczniejsze.
Rozwój społeczno-emocjonalny. Inną dziedziną, w której Jacek funkcjonuje znacznie lepiej jest sfera społeczno-emocjonalna. Chłopiec obecnie zdecydowanie lepiej reaguje na zmiany w otoczeniu, nie potrzebuje w swoim życiu schematycznego trzymania się planu, od którego wcześniej nie było odstępstwa. Nie reaguje już złością na zmiany w planie dnia, nie denerwuje się podczas szkolnych uroczystości (wcześniej reagował płaczem i zatykaniem uszu, potrzebował słuchawek wyciszających), czy wychodzenia poza teren szkoły. Bez problemu uczestniczy w przedstawieniach teatralnych (jest nimi bardzo zainteresowany) oraz w zajęciach grupowych prowadzonych w innych miejscach niż szkoła. Od pewnego czasu zaczął rozpoznawać i adekwatnie nazywać po imieniu swoich nauczycieli i kolegów z klasy, coraz chętniej wchodzić w interakcje z innymi dziećmi, choć nie wykazuje jeszcze spontanicznej chęci komunikowania się z nimi. W codziennej pracy edukacyjnej kładziemy duży nacisk na funkcjonowanie w środowisku: angażujemy się w różne przedsięwzięcia szkolne i pozaszkolne, jeździmy na wycieczki (nawet dosyć odległe), zieloną szkołę (co roku), wychodzimy do różnych sklepów i instytucji, po to, aby nauczyć nasze dzieci życia wśród innych ludzi. Chcemy pokazać im świat rzeczywisty, nie na obrazkach i zdjęciach, lecz ten prawdziwy, z jego pięknem, ale też zagrożeniami. Dzięki takiemu podejściu, Jacek, tak jak inne nasze dzieci, coraz chętniej uczestniczy we wspólnym życiu i potrafi cieszyć się tym, co go spotyka.
Samoobsługa. W zakresie samoobsługi Jacek nabrał również większej sprawności i poszerzył swój repertuar żywieniowy, na zajęciach częściej próbuje nowe, nieznane mu produkty (przełamuje nadwrażliwość smakową), odważniej podchodzi do nowości i szybciej uczy się różnych czynności. Nadal jednak ma ogromny problem z podejmowaniem samodzielnych czynności, decyzji. Jego zachowanie w tym zakresie można by określić „czekaniem na rozkaz”, bez którego sam nic nie jest w stanie wykonać (w szkole nawet nie idzie do toalety bez polecenia). Jest to niezmiernie uciążliwe podczas pracy dydaktycznej, ale też może być niebezpieczne w życiu codziennym. Ponadto uzależnienie od werbalnych poleceń innych osób nie motywuje przecież do samodzielnego myślenia i działania. Zastanawiałam się nawet, czy nie jest to „efekt uboczny” intensywnej pracy terapeutyczno-edukacyjnej, podczas której duży nacisk kładzie się na zdobycie wiedzy i umiejętności, działa się na zasadzie „wykonaj polecenie” i stawia się dużo wymagań. Być może przyczyna takiego nastawienia chłopca do działania tkwi gdzieś głębiej, ale jeszcze nie udało nam się tego odkryć.
Jednakże, jak widać, w niemal każdej dziedzinie Jacek osiągnął niesamowite (dla mnie przynajmniej) postępy. Mam stale w pamięci to, z czym do nas przyszedł i od jakiego stanu rzeczy zaczynaliśmy wspólną pracę. Dzisiaj, patrząc z perspektywy tych lat, zastanawiam się, ile jeszcze razy nas zaskoczy, jak głęboko uśpiony jest jego potencjał rozwoju i czy uda nam się w pełni go rozwinąć. Na te pytania będziemy wspólnie (z całym Zespołem) poszukiwać odpowiedzi.
Rozpoczęliśmy niedawno trzeci rok naszej wspólnej pracy z Jackiem z wytyczonymi nowymi celami („wyższymi”), nowymi szczytami do zdobycia i nowymi problemami do pokonania. Plany na przyszłość? Przede wszystkim: dążyć do rozwoju komunikacji i rozwoju mowy, zdobywać nowe umiejętności w zakresie edukacji, rozwijać potencjał i odkrywać „niemożliwe”. Po tych kilku latach i zdobytych doświadczeniach nauczyłam się chyba najważniejszego: warto próbować, warto walczyć, bo nigdy się nie wie, jaki potencjał drzemie w autystycznym dziecku, do którego świata jest trudno się zbliżyć, ale warto próbować. Być może są granice (jak u każdego człowieka), których nie damy rady pokonać, ale czy nie warto, tak jak Kolumb, dążyć do odkrycia i zdobycia tego, co jest możliwe?